Już prawie miesiąc bez porządnego loda. Doszło już nawet do tego, że zacząłem walić niemca po kasku przy serialu "Moda na sukces". Ale czapki z głów dla tego, który ulżyłby sobie podniecając się widokiem Sally Spectra. W końcu pomyślałem, że czas zaprosić sąsiadkę z 4 piętra i zaliczyć jej piękne usta. Wcześniej jednak postanowiłem kupić kamerę i nakręcić całe to zdarzenie choćby nawet na pamiątkę aby znów nie musieć oglądać żadnego tasiemca w tv. Udałem się więc na sławny Stadion X-lecia do znajomego wietnamca, który sprzedawał wszystko co popadnie: ruskie wibratory, sztuczne murzyńskie pochwy, dmuchane owce i wiele innych ciekawych rzeczy, które na pewno bym kupił gdybym miał więcej kasy. Ja potrzebowałem jednak kamery, którą oczywiście Kutasek Cipanura (taką ksywką szczycił się w okolicznych melinach skośnooki sprzedawca) także w swoim składzie posiadał. Wprawdzie nie był to nowy sprzęt, a wręcz przeciwnie nawet dość zużyty, jak mi powiedział Cipanur, od kręcenia wietnamskich wytrysków. Mi to jednak w żadnym stopniu nie przeszkadzało, a nawet uznałem za zaletę, że kupuję kamerę, która mogła widzieć rzeczy o których się nawet filozofom nie śniło bo jak wiadomo Azjaci to straszne zboki. Po powrocie do domu uderzyłem znalezionym w piwnicy młotkiem 3 razy w dość mocno skorodowany kaloryfer o mało nie robiąc w nim dziury. Był to umówiony sygnał jeszcze z czasów PRL-u, kiedy to sąsiedzi z bloku powiadamiali siebie nazwajem o dostawie papieru toaletowego do osiedlowego sklepu. W dzisiejszych czasach ten sygnał znaczy jednak co innego więc po kilku sekundach dzwonek do dzwi i już jest - chętna na lodzika. Opowiedziałem historię mojej nowo zakupionej kamery po której moja sąsiadka zapragnęła stać się także jej częścią. I tak się zaczęło...
|
| NADIA - SEKS ORALNY |
Pamiętam jak chodziłem do ogólniaka, gdy moi rodzice wynajęli w kamienicy pokój dwóm studentkom. Podkochiwałem się w obu i późną nocą waliłem konia pod kołdrą, to kochając się raz z jedną, raz z drugą...Kilka lat minęło - lokatorki nadal mieszkały tam gdzie zawsze, tylko nagle matka nie pozwoliła więcej chodzić tacie do tych lokatorek po czynsz. Nie wiedziałem dlaczego, ale wysłała tym raze mnie... Poszedłem z kamerą do tych dziewczyn, bo juz 2 miesiąc zalegały z czynszem. Grzecznie zapukałem, przedstawiłem się i wszedłem... Laski troszkę się zdziwiły, gdy zamiast mojego starego w drzwiach zobaczyły juniora. Wszedłem i zacząłem kulturalnie prosić je o spłatę długu.. Laski nie miały jednak gotówki by go spłacić. Zaproponowały jednak spłatę czynszu w naturze. I w tym momencie zdałem sobie sprawę dlaczego mój stary tak lubił chodzić odbierać czynsz do tych lokatorek... Dalej sytuacja rozkręciła się tak, że w końcu poczułem się jak senior... Panny usta miały ćwiczone jakby całe życie grały na trąbce w szkole muzycznej.. Płuca także miały niecherlawe... także mogłem nareszcie poczuć się jak dyrygent chóru .... (i to nie tego z Poznania...)
|
| POLSKIE AMATORKI |
Po wczorajszej zakrapianej imprezie z rana się przeciągnąłem z lewa na prawo, przy okazji drapania się po jajkach, puściłem profesjonalnego proota. Zaraz gdy opuściła mnie pomroczność jasna, mym ślepiom ukazał się zapaćkany dywan. Nie był on jednak zakropiony byle spermą, psimi odchodami czy też burakami zostawionymi przez domokrążnych rolników. Nic z tych rzeczy. Na dywanie rozcierałą się wielka czerwona plama. Krwi. Ludzkiej krwi. Zakręciło mi się w głowie , do mych ust przez chwilę doszły resztki wczorajszej kaszanki, aż spojrzałem na sufit, stwierdzając jednoznacznie że i on nie przecieka. Zachwiało mą postawą lecz niemrawym krokiem podszedłem do tej plamy krwi, pochyliłem się wciąż rozmyślając, czy nie jest ona przypadkiem spowodowana przez naszą koleżankę, któą gościliśmy wczoraj. Koleżanki nie udało się jednak zbałąmucić, gdyż niestety przyjechali do niej czerwopnoskózy Indianie. Pomimo odrażającego widoku, odpychającego Na palce wziąłem próbkę materiału dowodowego, by czujnym okiem i językiem fachowca jednoznacznie stwierdzić i przeanalizować materiał. Powąchałem, poniuchałem, wziąłem na język próbkę domniemanej krwi, aby jednoznacznie stwierdzić że jest to soczek malinowy, który dostaliśmy od mamusi kilka dni temu. Zapewne jakaś luja postanowiła zrobić mi kawał rozbijając go na podłodze. Jakaż ulga mnie spotkała kiedy orzekłem, iż ta czerwona plama nie jest wynikiem działania sił naprzyrodzonych, jak to stwierdziła naocznie ekipa programu stefa 11. Postanowilem jednak zadzonić do ekipy sprzątającej. Opowiedziałęm co i jak, że jest do sprzątniecia krew z dywanu. Ludzka krew. Nie zrażając się tym, ze stwierdzeniem - nasz klient - nasz lodziarz przysłąno do mnie fajną dupeczkę, która zanim zabrała się za trzepanie dywanu - przetrzepała mego członka, wysysając z niego świeżo co wyprodukowane pokłady spermy. Tak oto ekipa sprzątająco trzepiąca w profesjonalny sposób oczyściła mnie z życiodajnego płynu, a mój dywan z mamusiego soczku!
|
| SEKS ORAL AMATORKI |
| OH-AH.NET (c) 2007, All Rights Reserved - Seks oralny polskie amatorki seks amatorki oral |